
Oto co czekało ostatnio w naszej skrzynce na listy...
Fenomenalny prezent na 30. urodziny mojej Żonki od naszych wspaniałych Przyjaciół: Moni i Jacka. :) Na mnie osobiście zrobił ogromne wrażenie i nie mogłem się powstrzymać, żeby się nim nie podzielić.
Dziękuję w imieniu Madzi i swoim za fantastyczną niespodziankę! Pomysł był genialny!
PS. Mam nadzieję, że kiedyś będziemy mogli się pochwalić podobną okładką pisma (błędnie) pisanego "VOGUE"... ;)
Na pożegnanie zimy, dla wszystkich jej wielbicieli, kilka cieszących oko widoczków z grudniowej wycieczki do Bolechowic. Sesja zdjęciowa przy 15-stopniowym mrozie, bez szczególnej współpracy ze strony pozujących. W rolach głównych: koza karpacka rodem z Gwiezdnych Wojen oraz stadko rogaczy prawie z Doliny Roztoki.
Uwaga! Niektóre sceny dozwolone tylko dla widzów dorosłych!

Uważasz, że kury to mało ciekawy obiekt do fotografowania? Może powinieneś spróbować spojrzeć na tą sprawę z nieco innej perspektywy. Wojownicze kurczaki? Bardzo proszę!


Wiecie jak wyglądają owce kameruńskie? Zwierzaki te są nieprawdopodobnie płochliwe i okazuje się, że nie specjalnie lubią jak się straszy je lufą i kłapiącym lustrem aparatu, niemniej jednak po 2 godzinach biegania w tą i z powrotem po zagrodzie kilka ujęć udało się upolować...



Byłem pod ogromnym wrażeniem ich zachowań stadnych. Najstarsze i najsilniejsze osobniki chroniły młode przed (potencjalnym) niebezpieczeństwem, obserwowały mnie bacznie i zawsze ustawiały się tak, aby zagrodzić mi drogę do młodych. Zapędzone w kozi róg - zwiewały. Można się poczuć jak w Afryce... I to tak blisko domu...

Jeszcze kilka ciekawostek o tych zwierzakach dla zainteresowanych (za Wikipedią).
Niewysokie, mało wymagające, wytrzymałe i płodne. Nie wymagają strzyżenia (to owce szerstne, bez runa). Samiec (tryk) ma bujną grzywę i szeroko rozstawione rogi (kryże) kojarzące się ewidentnie z rogami afrykańskich bawołów. Samice rodzą 2-3 młodych w ciągu roku. Spłoszone potrafią przeskoczyć przeszkody o wysokości nawet 120 cm. Są chętnie używane jako kosiarki do trawy, choć same preferują kuchnię w postaci gałęzi świerka, dębu czy wierzby. I podobno ich mięso przypomina dziczyznę, pięknie pachnie i jest świetne w smaku! Mniam!