Na blogu

Na blogu

Johannesburg, RPA

6 listopada 2010 Tagi: , , PODRÓŻE Brak komentarzy

Johannesburg. Miasto zaprzeczające utartemu wizerunkowi biednej Afryki. Zbudowane dosłownie na złocie i diamentach. Bogactwo i przepych, którego tam byśmy się nie spodziewali, są tym bardziej uderzające. Nadal jest to jednak Afryka. Obnoszenie się na ulicy z drogą komórką nie jest wskazane. Można ją stracić. Razem z ręką.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć z tego niezwykłego miasta, będącego mariażem dzikiego afrykańskiego klimatu z nowoczesnością i ogromnym rozmachem Zachodu.

Johannesburg. A city that denies the clichee of poor Africa. Built literally on gold and diamonds. The wealth and splendour that you don’t quite expect there, is even more striking. It is, however, still Africa. Showing off with your expensive cellphone on the street is not recommended. You are very likely to loose it. Along with your arm. A true marriage of wild Africa and the rich West.

 

Pomnik górnika. Wielkość adekwatna do roli, jaką ten zawód odegrał w powstaniu metropolii.

A miner monument. Its size is adequate to the role this profession played in the development of the city.

Johannesburg_zdjecie

Na przedmieściach taki widok nie był rzadkością.

You can see lots of sights like this in the suburbs.

Johannesburg_zdjecie

Wszystkie domy prywatne ogrodzone są wysokimi murami i zasiekami. Jest to konieczne. Przestępstwa, mimo iż coraz rzadsze, nadal są jednak w RPA plagą.

All private houses are secured with high concrete fences and entanglements. Out of necessity. Crimes, despite being more and more rare, are still a real plague in the Republic of South Africa.

Johannesburg_zdjecie

Jeden z domów Nelsona Mandeli. Obecnie siedziba Fundacji Nelsona Mandeli.

One of Nelson Mandela’s houses, currently the headquarters of the Nelson Mandela Foundation.

Johannesburg_zdjecie

Te drzewa kwitną tylko przez 2 tygodnie w roku, i akurat miałem szczęście odwiedzić Johannesburg w tym czasie. Widok niemal całego miasta tonącego w tych kwiatach jest przepiękny!

These trees flourish only for 2 weeks a year. And I was lucky to visit Johannesburg when they do. The view of almost whole town in this colour was spectacular.

Johannesburg_zdjecie

Centra Handlowe. W żadnym innym mieście nie widziałem ich w takiej ilości jak tu. Po wyjściu z jednej galerii i przejściu pasów dla pieszych zaczyna się kolejna galeria, a wspólne parkingi podziemne pod nimi ciągną się kilometrami.

To w centrach handlowych ludzie spędzają wolny czas. To tu płynie życie towarzyskie. Na ulicach czy w parkach ludzi jest zaskakująco mało. Z prostego powodu. W galeriach handlowych jest bezpiecznie. Na ulicach i w parkach – nie.

City malls. I haven’t seen them in such a great number in any other city I had visited. You leave one of them, you cross a street and you’re at the entrance to a next one. And their joint underground parkings stretch for miles.

It’s in the city malls where people spend their free time. This is also where social life flourishes. There are suprisingly few people on the streets or in the city parks. For a simple reason. It’s safe in city malls. On the streets or in the parks – it’s not.

Johannesburg_zdjecie

Johannesburg_zdjecie

Johannesburg_zdjecie

Johannesburg_zdjecie

Nowoczesna architektura i oryginalne kształty budynków to w Johannesburgu widok powszechny.

Modern architecture and original shapes of buildings are common view in Johannesburg.

Johannesburg_zdjecie

Wnętrza galerii handlowych są tak atrakcyjne, że naprawdę nie ma się ochoty z nich wychodzić…

City malls are so attractive inside that you don’t feel like leaving at all…

Johannesburg_zdjecie

Indywidualistów, jak widać, również nie brakuje.

As you can see, there are some real individuals on the streets, as well.

Johannesburg_zdjecie

Johannesburg_zdjecie

W okresie poprzedzającym mistrzostwa świata w piłce nożnej w Johannesburgu budowało się naprawdę dużo. Żurawie były dosłownie wszędzie. Ten – w jednej z najbogatszych dzielnic – Melrose. Propagandowy tekst "Jutro należy do ludzi pracujących dziś" trąci mocno komuną, ale mądrości trudno mu odmówić…

There were really lots of construction sites in Johannesburg before the World Cup 2010. Cranes were simply everywhere. This one – in one of the richest districts – the Melrose. The propaganda sign "Tomorrow belongs to people who work for today" may seem somewhat communist, but it sure is wise.

Johannesburg_zdjecie

Johannesburg_zdjecie

Jeden z najdroższych hoteli w Johannesburgu. Melrose Arch Hotel. Ochroniarz dosłownie gonił mnie kilka przecznic, upewniając się, żebym nie robił zdjęć hotelow. Ooops!

Melrose Arch Hotel. One of the most expensive hotels in whole Johannesburg. When a hotel guard noticed me taking photos, he literally chased me through a few square blocks to make sure I don’t photograph the hotel. Yaiks!

Johannesburg_zdjecie

Johannesburg_zdjecie

Dzielnica finansowa. Fantastyczne biurowce i fantastyczne wnętrza. Architekci muszą tam naprawdę nieźle zarabiać, bo pracę wykonują tam naprawdę świetną.

Financial district. Fantastic office buildings and fantastic interiors. The architects must earn real good money there, because the job they’re doing is just great!

Johannesburg_zdjecie

Johannesburg_zdjecie

Johannesburg_zdjecie

Johannesburg_zdjecie

Pamiętacie film "Ocean’s Eleven"?

Do you remember the "Ocean’s Eleven" movie?

Johannesburg_zdjecie

Nelson Mandela cieszy się tam ogromnym poważaniem. Znów jakieś nawiązanie do socjalizmu?

Nelson Mandela is a very respected person with all those monuments, pictures and street names. Another similarity to the Russian socialism?

Johannesburg_zdjecie

Johannesburg_zdjecie

Johannesburg_zdjecie

Johannesburg_zdjecie

Hotel Mariott. Czemu w Europie hotele nie wyglądają właśnie tak?

Mariott Hotel. Why don’t the European hotels look like this one?

Johannesburg_zdjecie

Johannesburg_zdjecie

Parking przy galerii handlowej na przedmieściach Johannesburga. Jeżeli będąc w Johannesburgu chcecie kupić jakieś pamiątki, lepiej przyjechać w miejsce takie jak to. Można kupić to samo co w centrum, ale kilkakrotnie taniej.

A parking place at a mall at the suburbs of Johannesburg. If you happen to be in Johannesburg, it’s better to buy souvenirs in places like this. You can buy the same things as in downtown, but at a 5 times lower price.

Johannesburg_zdjecie

Dzielnica przemysłowa.

Industrial district.

Johannesburg_zdjecie

Montecasino. Jedno z trzech największych kasyn w Johannesburgu. Prawdziwe miasto w mieście. Kilometry dróżek i tysiące automatów do gry. Sufity nie dość, że wyglądają jak niebo, to jeszcze o różnych porach dnia i nocy! Robi to nieprawdopodobne wrażenie…

One of the three biggest casinos in Johannesburg. A true city inside a city. Kilometers od roads and thousands of gaming machines. Ceilings do not only look like skies. They look like skies at all times of day and night! It makes an increadible impression.

Johannesburg_zdjecie

Johannesburg_zdjecie

Johannesburg_zdjecie

Johannesburg_zdjecie

Johannesburg_zdjecie

Johannesburg_zdjecie

I coś na koniec. Strefa wolnocłowa na lotnisku w Johannesburgu i napis, który bardzo mi się spodobał: "Your last chance to see Johnnie, Jack & Jim". Na zdrowie!

And something for the end. Taxfree zone at Johannesburg airport and a sign that I really liked: "Your last chance to see Johnnie, Jack & Jim". Cheers!

Johannesburg_zdjecie

 

– DO GÓRY –

O

Related Posts

Dodaj swój komentarz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.